Gruntowanie przed malowaniem ścian

O tym, że ściany przed pierwszym malowaniem trzeba gruntować żaden malarz nie ma wątpliwości. Zauważyłem jednak, że ta czynność jest bagatelizowana albo wykonywana niestarannie. Funkcjonują też pewne przyzwyczajenia jak dolewanie gruntu do farby.

Czytaj dalej i dowiedz się:

Czas czytania: 8-10 minut.

Dolewanie gruntu do farby to błąd

Praktyka dolewania gruntu do farby nie jest mi obca. Przyznaję się do stosowania mikstury malująco-gruntującej w celu optymalizacji czasu pracy. Jedna czynność a dwa etapy pracy do przodu. Bonus za pomysłowość.

Skończyłem z tym dawno. Przekonałem się o słabości tej metody kiedy trzeba było odświeżyć, zmienić kolory ścian w mieszkaniu które kilka lat wcześniej remontowaliśmy. Szybkie, proste zadanie zamieniło się w koszmar gdy taśmy malarskie zastosowane do odcinania kolorów zrywają się jeszcze ze starą powłoką malarską. Naprawa ubytków nie daje gwarancji, że taśma nie zerwie powłoki w innym miejscu. Zmiana taśmy nic nie pomoże, bo kłopoty sprawia słabo trzymająca się warstwa starej farby.

Z dolewaniem gruntu do farby wiążą się dwa problemy. Po pierwsze ilość gruntu w farbie musi być ograniczona aby nie zmienić właściwości farby. Taka ilość gruntu dolana do farby z pewnością nie wystarczyłaby do zagruntowania nawet połowy tego co z farbą. W tym miejscu przechodzimy do drugiego problemu. Farba zmniejsza zdolność penetracji gruntu w podłoże. Grunt jako dodatkowe spoiwo wprowadzone do farby wzmacnia powłokę zamiast podłoża w efekcie mamy mocniejszą powłokę na słabym podłożu.

Wielu malarzy może mieć odmienne doświadczenia a mieszanie gruntu z farbą uważają za dobrą technikę.

Na potrzeby artykułu w serwisie Atlas Fachowca przeprowadzono badanie ankietowe na temat dolewania gruntu do farby - LINK

 

Farba podkładowa to nie grunt

Grunty do ścian i farby gruntujące mają spełnić podobne zadania – wyrównać chłonność podłoża i je wzmocnić. W uproszczeniu mówiąc grunty mają poprawić warunki aplikacji farby nawierzchniowej i zagwarantować trwałość powłoki malarskiej.

Rozdzielam wyraźnie farby podkładowe od gruntów, chociaż wielu producentów nazywa farby gruntami to uważam to za mylne. Różnica jest zasadnicza.

Farby podkładowe, farby gruntujące

Farby gruntujące składają się nie tylko ze spoiwa ale i wypełniacza. Nie nadają się do gruntowania niestabilnych, zapylonych podłoży oraz wyszlifowanych gładzi. Gruntowanie gładzi wymaga jednak innego podejścia do oceny sytuacji.

Sprawdzą się za to na tynkach maszynowych szykowanych pod malowanie, starych mocno trzymających się farbach. Wypełniacze zawarte w farbie podkładowej tworzą powłokę przykrywającą podłoże z tego względu świetnie wyrównują różnice w kolorach na ścianie. Warto zastosować farbę podkładową przed użyciem drogich farb. Umożliwi to dokonanie poprawek i ocenę ściany, zmniejszy zużycie farby.

Grunty dyspersyjne zwane wodnymi

Grunty dyspersyjne potocznie zwane gruntami wodnymi można uznać za podstawowy materiał w pracach malarskich. Slogan którejś z marek budowlanych głosi: „nie ma malowania bez gruntowania” - racja. Malowanie gładzi bez gruntowania nie może przydarzyć się profesjonalnym malarzom. Prosto rzecz ujmując gruntujemy ściany „nowe” z płyt GK, szpachlowane, tynkowane oraz tam gdzie chłonność jest znaczna. Przetarcie takiej powierzchni mokrym (z wodą) pędzlem daje jednoznaczny wynik. Chłonne podłoża sprawią problemy z prawidłowym rozprowadzeniem farby powodując jej podsychanie jeszcze w trakcie aplikacji. Gruntować przed malowaniem trzeba też ściany wykonane z innych materiałów np. beton, cegła.

Nie ma co zwlekać z malowaniem po gruntowaniu, zwłaszcza kiedy na budowie jeszcze dużo się dzieje. Zapylenie zagruntowanych ścian zmniejszy przyczepność farby docelowej, co może być przyczyną usterek np. przy zrywaniu taśm malarskich.

 

farba gruntująca grunt dyspersyjny
  • tynki maszynowe
  • nierówne kolorystycznie podłoża
  • odpylone gładzie (kiedy grunt wodny powoduje wymywanie gładzi)
  • gładzie szpachlowe
  • pylące podłoża
  • stare niepewne powłoki których nie udało się zerwać

Chociaż budowa to nie apteka to do prac malarskich należy używać tylko gruntów przeznaczonych do prac malarskich. Stosowanie mocniejszych gruntów lub słabiej rozcieńczonych koncentratów często przynosi skutek odwrotny od zamierzeń malarza o czym napisze niżej.

Budowa to nie apteka ale koncentrat rozcieńczaj jak podaje producent

Czytanie etykiet przed zastosowaniem produktu to dobry nawyk. Mam na myśli zapoznanie się z instrukcjami zawartymi na etykietach koncentratów gruntów. Niektóre rozcieńczamy w stosunku 1:4 ale są też takie gdzie potrzeba dziesięciu części wody do jednej części koncentratu.

Zastosowanie zbyt mocnego gruntu jest przyczyną powstawania szklistej powłoki na powierzchni. To poważny błąd, był przyczyną ucieczek wielu ekip malarskich z miejsca pracy jak się dowiedziałem w różnych forów budowlanych.

Prawidłowe pomalowanie połyskującej od gruntu powierzchni jest niemal niemożliwe. Aplikacja przebiega z trudnością, wałek ślizga się po powierzchni a farba nierównomierne rozpływa tworząc zgrubienia i kratery. W przybliżeniu przypomina to krajobraz księżycowy którego nie da się już zamalować.

Rozwiązaniem problemu szklistej, przegruntowanej powierzchni będzie zastosowanie farby na plamy kiedy problem nie jest jeszcze zamalowany. Będzie to wydatek mniejszy niż naprawa przez zamalowywanie lub szpachlowanie. Szlifowanie ścian w tym przypadku częściowo poprawi przyczepność farby.

Najłatwiej przesadzić z gruntem na tynkach maszynowych tu warto rozważyć zastosowanie farby gruntującej.

Jak widać nawet czynność tak prosta niesie ze sobą ryzyko popełnienia błędu nawet na poziomie aplikacji. Brak uwagi podczas gruntowania skutkuje poważnym uszkodzeniem starannie nakładanych i szlifowanych gładzi o czym napiszę dalej.

Gruntuj z uwagą - o zniszczonych gruntem gładziach, plamach na płytkach

Nawet czynność z pozoru łatwa jak gruntowanie wymaga odrobinę uwagi i doświadczenia.

Gruntowanie gładzi przed malowaniem

Polem, na którym najłatwiej popełnić błąd są ściany szpachlowane gotowymi gładziami polimerowymi. Ze względu na dużą chłonność gładzi gipsowych czy nawet polimerowych wolę używać do tego gruntów wodnych. Farby gruntujące trudno rozprowadzić, można mieć też wątpliwości czy powłoka dobrze przywarła do podłoża. Grunty wodne za to w pewnych okolicznościach mogą przysporzyć sporo kłopotów.

Zdarza się że, niestaranne gruntowanie na wyszpachlowanych ścianach jest przyczyną powstania wypłukanych ścieżek i smug lub śladów po pędzlu. Grunt należy rozprowadzać wałkiem ale odciśniętym z nadmiaru środka gruntującego tak aby nie dopuścić do powstawania zacieków. Niektóre gładzie ulegają rozpuszczeniu przez spływający grunt. W takim przypadku trzeba rozważyć zastosowanie farby gruntującej lub gruntować staranie równo rozprowadzając grunt.

Zauważyliśmy, że do rozpuszczania gładzi przez grunt dochodzi częściej kiedy:

  • zastosowano słabszej jakości gładzie
  • gładzie nie wyschły dokładnie
  • grunt jest zbyt mocny
  • cienka warstwa gładzi położona jest na podłożach niechłonnych, starych farbach i tynkach

Przy rozprowadzaniu bezbarwnego środka gruntującego na gładzi łatwo pominąć fragment ściany. Na pominiętym kawałku farba zacznie odkładać się w grubszej warstwie z powodu szybkiego, prawie natychmiastowego wysychania.  Dlatego gruntowania powierzchni nie warto przerywać z myślą dokończenia po jakimś czasie.

Plamy po gruncie

Spore chlapanie podczas gruntowania naraża podłogę i otoczenie na kontakt z substancją trudną do usunięcia po wyschnięciu. Mimo, że środki gruntujące są bezbarwne to mogą powodować poważne uszkodzenia w różnych materiałach. Narażone są płytki gresowe, drewniane podłogi, panele i powierzchnie gotowe, zastane przed malowaniem.