Mała firma budowlana

Obraz łazienki po wyjściu fachowca

Był taki program w telewizji o fachowcach naprawiających różne usterki. Podglądani okiem ukrytej kamery męczyli się strasznie próbując wywiązać się z zadania. Z zaciekawieniem oglądałem, zwłaszcza te odcinki z budowlańcami. To materiał bardzo wdzięczny i jak mi się wydawało obarczony znacznym ciężarem stereotypów. Po każdym takim odcinku powtarzałem sobie, że to zaaranżowana ustawka – oni kontra inwestorzy, jak to mówią fachowcy na swoich klientów. Skończyłem z telewizją i od kilku lat programu nie widziałem, aż do pewnego dnia. Wróciło wspomnienie tych programów i pojawiła się męcząca myśl – myliłem się - oni istnieją. Fachowcy z koszmarów klientów, kiedy drobna robota zamienia się w katastrofę. Dosłownie.

Agregat malarski w firmie budowlanej

O malowaniu aparatem natryskowym słychać różne opinie, szczególnie interesujące są te wygłaszane przez osoby które nigdy natryskiem nie malowały. Na podstawie tych opinii przez długie lata opieraliśmy się przed inwestycją w agregat malarski. Inwestycję nie tanią. Dzielny opór (przed zainwestowaniem w aparat natryskowy) został przełamany w obliczu klęski jaką moglibyśmy ponieść ręcznie malując pewien nowo oddany biurowiec we Wrocławiu. Nie tknięte ręką malarza długie wysokie korytarze, dziesiątki pomieszczeń, dwie sale konferencyjne. Czas na wykonanie zlecenia, zaledwie 35 dni kalendarzowych. Dla małej firmy zadanie niewykonalne w tak krótkim terminie no chyba, że prace wesprze kilku tymczasowych pracowników. Z doświadczenia jednak wiemy (napiszemy jeszcze o tym), że jeśli w grę wchodzi krótki termin to poleganie na pracy przypadkowych lub znajomych pomocników było by co najmniej lekkomyślnością. Użycie maszyny do malowania obiektu było jedynym wyjściem.

Własna firma budowlana czy praca u kogoś?

Założenie własnej firmy remontowo-wykończeniowej wydaje się dobrym pomysłem dla wielu fachowców pracujących na etacie w branży oraz tych dopiero wkraczających na zawodową ścieżkę. Praca na własny rachunek ma swoje zalety ale trzeba przyznać, że początki nie są łatwe a osiągnięcie podobnych przychodów jak na etacie może kosztować dużo więcej wysiłku. Nie da się zaprzeczyć, że praca na własny rachunek to wolność. Wolność z którą łączy się odpowiedzialność czego nie da się rozdzielić.